MARCIN SZCZEPAŃSKI

MARCIN SZCZEPAŃSKI

Website URL:

NOWE IMIĘ NIENAWIŚCI – HEJT

Published in glos_najnowszy_front_spis

„Ja tylko hejtuję jej idiotyczne poglądy”, „Shejtowałem mu posta”… Przejawy dyskryminacji i negatywne komentarze w sieci są w mowie potocznej definiowane jako hejt, a nie jako agresja czy nienawiść. W jaki sposób hejt zastąpił nienawiść? Czy zastosowanie tego zapożyczenia z języka angielskiego, zmieniającego wydźwięk samego działania, ma wpływ na jego percepcję? Autorzy krzywdzących wypowiedzi, określając swoje zachowanie mianem „swobodnego hejtu”, tłumią przykre dla nich uczucie napięcia, wynikające ze zderzenia pozytywnej samooceny z negatywnym i niepożądanym społecznie działaniem, które podejmują.

Read more...

DO TAŃCA I DO RÓŻAŃCA, CZYLI JAK BYĆ SIOSTRĄ ZAKONNĄ DZISIAJ

Published in glos_najnowszy_front_spis

„Osoby konsekrowane są znakami i świadkami początku życia niebieskiego w życiu ziemskim, które nie może odnaleźć w samym sobie własnej doskonałości, lecz powinno być coraz bardziej ukierunkowane ku życiu wiecznemu” – mówił o znaczeniu życia zakonnego św. Jan Paweł II. Jaką więc wartość ma ono dziś? Jak odkryć swoje powołanie i odważnie je realizować? A także o tym, gdzie spotkać siostrę zakonną na rowerze i dlaczego niektórzy mówią do nich „mamo” lub „ciociu” – w rozmowie z s. Laurą Zielińską oraz s. Justyną Lachowską ze Zgromadzenia Sióstr Świętego Karola Boromeusza.

Read more...

ŚWIADKOWIE NAJWIĘKSZEJ MIŁOŚCI

Published in glos_najnowszy_front_spis

Cristian Nani, dyrektor włoskiej sekcji Open Doors, międzynarodowej organizacji badającej skalę prześladowania chrześcijan, podał, że obecnie prawie 300 mln chrześcijan na całym świecie jest prześladowanych, a w 38 krajach są oni na różne sposoby dyskryminowani. W 2018 roku zginęło 3066 wyznawców Chrystusa – jest to liczba wyższa niż w roku 2017.

Read more...

ŚWIĘTA RODZINA PO PRZEJŚCIACH

Published in glos_najnowszy_front_spis

Nie jest łatwo rok rocznie pisać o tym, co oczywiste, wszystkim znane. Zresztą wielokrotnie podkreślane w czasie Adwentu przez rekolekcjonistów. Niby wszystko oczywiste, ale nad prawdą o Bożym Narodzeniu musimy się zatrzymać. Obserwując ludzi na ulicy, w sklepie, w poczekalni do poradni lekarskiej, czy do konfesjonału wielu się śpieszy i chcą na „już” pozałatwiać swoje sprawy. Dostrzegam, że ten pęd dotyczy zewnętrznego przygotowania do rodzinnych świąt: zakupy, prezenty, ciasta, itd. „Na szybkości” przygotowujemy to, co potrzebne jest do zorganizowania stołowej wspólnoty bożonarodzeniowej. I zamiast cieszyć się z narodzin Zbawiciela, tak odczuwam, pojawią się słowa, że szybko minęły te święta… Może pozostanie pusta lodówka, ale czemu ma pozostać puste serce bez Bożej Dzieciny? Zwolnijmy wszyscy, chociaż wybrane cytaty mogą nas trochę wybić z tego zatrzymania się nad betlejemską tajemnicą. Czwarta niedziela Adwentu. W Ewangelii przeznaczonej na dzisiejszą liturgię słowa słyszymy: „W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę”. W wigilijny dzień w trakcie robienia ostatnich zakupów, przemierzania ulic i podróżowania, będziemy chcieli pośpiesznie udać się do domu. Na swej drodze spotkamy utrudzonych, zamyślonych ludzi. Spotkać będzie można i radosnych, którzy powrócili do rodzinnych domów po długiej nieobecności. I pozdrawiajmy się: uśmiechem, cierpliwością, pomocą i serdecznością nie tylko 24 grudnia, ale może w końcu niech to będzie obecne każdego dnia. I życzmy sobie nie tak sztampowo: „wesołych świąt”, ale by Chrystus się narodził w sercu, rodzinie i Polsce. Nie wstydźmy się tego. Mówmy o Bożym Narodzeniu i nie pozwalajmy w pośpiechu za nowoczesnością, aby w naszej przestrzeni zaprzestano celebrować święta pod względem duchowym. „Czym prędzej się wybierajcie, / Do Betlejem pospieszajcie / przywitać Pana” – tak te słowa wybrzmią wiele razy w kościołach w czasie świątecznym. I znów zachęta, aby z marazmu codzienności ruszyć w drogę do parafialnego Betlejem, aby przywitać Zbawiciela. Niech owo witanie nie skończy się tylko na podziwianiu i zachwyceniu nowymi figurkami w szopkach, ale może na postanowieniu, że to nie będzie tylko z racji rocznych świąt, lecz także każdej niedzieli, a nie tylko w okresie bożonarodzeniowym. Zechciejmy wsłuchać się, tak jak pasterze, w głos anioła, który mówi nam, byśmy „bieżeli do Betlejem skwapliwie, / Znaleźli Dziecię w żłobie, / Maryję z Józefem”. Odnalezienie przez nas Świętej Rodziny niech nas zachęca do modlitwy w intencji naszych rodzin i narzeczonych, którzy boją się wejść na małżeńską drogę sakramentalną, ponieważ „Każda rodzina pochodzi od Boga i do Boga prowadzi” – pisali biskupi polscy w 1968 r. Skwapliwie więc dzielmy się z drugim człowiekiem wiadomością, że narodził się nam Zbawiciel.

Read more...
Subscribe to this RSS feed