KS. ROBERT SZULENCKI

KS. ROBERT SZULENCKI

Website URL:

Szanowni Czytelnicy!

Published in glos_najnowszy_front

Ostatni, samodzielny numer naszego diecezjalnego tygodnika ukazał się 15 marca 2020 r. W kwarantannie wydawanie „Głosu Katolickiego” zostało zawieszone. Od 17 maja br. podjęliśmy współpracę z Tygodnikiem „Idziemy”. Ukazuje się w nim nasz diecezjalny dodatek. Tygodnik z „Głosem Katolickim” dostępny jest w parafiach diecezji łomżyńskiej.

Read more...

NIE BĘDZIE ZAZDROSNA!

Published in glos_najnowszy_front

W naszej pobożności wiele miejsca i modlitwy poświęcamy Matce Jezusa Chrystusa. Powstają grupy modlitewne odmawiające różaniec, grupy męskie. Kilka lat temu w rozmowie ze śp. bp. Stanisławem Stefankiem podczas piątkowych spotkań na antenie Radia Nadzieja rozmawialiśmy o męskim „Oblężeniu Jasnej Góry”. Mój rozmówca mówił, że chwytliwe są dla mężczyzn nazwy związane z wojowaniem, rycerstwem. Fenomen grup skupujących mężczyzn wokół modlitwy różańcowej jest widoczny również w naszej diecezji. To jednak chciałbym zwrócić uwagę na św. Józefa Oblubieńca NMP. Jakże jest pomijany w modlitwach. Oczywiście mamy litanię do św. Józefa, jest wymieniany w II, III i IV modlitwie eucharystycznej, odmawiamy modlitwę po różańcu, ale mam odczucie, iż jest on zapomniany. Świadectwa osób, które zanoszą do Boga swoje oracje przez Głowę Najświętszej Rodziny, otrzymują bardzo wiele łask. Jest skutecznym patronem. Dlatego myślę, że warto zwracać się do niego, zwłaszcza teraz, gdy panuje lęk i obawa związana z wirusem: „Do Ciebie, św. Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę”. Jestem pewien, że Maryja nie obrazi się, ani nie będzie zazdrosna z tego powodu. Papież Leon XIII w encyklice Quamquam pluries napisał: „Aby bowiem Bóg tym prędzej wysłuchał modłów naszych i na prośby kilku orędowników Kościołowi swemu z tym rychlejszą i skuteczniejszą pospieszył pomocą, uważamy za rzecz bardzo pożyteczną, aby lud katolicki obok Przenajświętszej Dziewicy Maryi wzywał także coraz częściej i ze szczególną ufnością Jej najczystszego Oblubieńca, św. Józefa; nie bez powodu bowiem przyjąć możemy, że to samej Przenajświętszej Dziewicy miłe jest i przyjemne. Jeśli idzie o oddawanie czci św. Józefowi, o której teraz po raz pierwszy mówimy publicznie, to wiemy, że pobożny zmysł ludu nie tylko odnosi się do niej z miłością, lecz że coraz większe w niej robi postępy, ponieważ już w dawniejszych czasach rzymscy papieże starali się cześć tę z biegiem czasu podnieść i rozszerzyć”.
Papież Benedykt XVI w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański (19.12.2005 r.) mówił do zgromadzonych na placu św. Piotra, że Jan Paweł II „miał wielkie nabożeństwo do św. Józefa, pozostawił nam wspaniałe rozważania poświęcone mu w postaci adhortacji apostolskiej Redemptoris Custos, czyli Opiekun Zbawiciela”. Papież Polak napisał we wspomnianej encyklice: „Dziś także mamy wiele powodów, aby tak samo się modlić: „Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia... przybądź nam łaskawie z pomocą niebiańską w walce z mocami ciemności... a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus od niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i wszelkiej przeciwności”. Dziś też mamy nieustanne powody do tego, aby św. Józefowi polecać każdego człowieka”. Święty Józefie – módl się za nami!

Read more...

WYRAZ HOŁDU

Published in glos_najnowszy_front

„Narodowy Dzień Pamięci «Żołnierzy Wyklętych» ma być wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny” – to słowa śp. Lecha Kaczyńskiego z uzasadnienia projektu ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. We wstępie do wspomnianego aktu prawnego napisano: „W hołdzie «Żołnierzom Wyklętym» – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu”. Hołd składany jest co roku. Dzięki pracy wielu osób przywracana jest prawda, którą chciano zakopać. Trwające badania, kwerendy dokumentów, wspomnienia rodzin i ludzi o tych, „co żyli prawem wilka” – to wszystko już nie milczy, jak pisał Zbigniew Herbert. Wielu jeszcze czeka na odnalezienie, godny pogrzeb i oddanie im hołdu przez wręczenie noty identyfikacyjnej rodzinie, przykrycie trumny polską flagą, odegranie hymnu oraz utworu „Śpij, kolego, w ciemnym grobie, / Niech się Polska przyśni tobie”.

„Ich domem był las. Ich poligonem było polskie pole. Ich pieśnią marszową i defiladową była pieśń partyzancka, gdy szli przez polskie wioski i miasteczka. Do końca wierzyli, że wolna Polska powróci. Pułkownik Łukasz Ciepliński w swoim ostatnim grypsie z celi śmierci napisał: «Nazywają mnie bandytą, ale to wkrótce musi się zmienić». Zmieniło się, Panie Pułkowniku. Zmieniło się, ale czekać trzeba było długo, ponad 40 lat” – mówił w ubiegłym roku 1 marca prezydent RP Andrzej Duda podczas uroczystego apelu z okazji Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Po raz pierwszy określenie „Żołnierze Wyklęci” pojawiło się w 1993 r. dzięki wystawie autorstwa Leszka Żebrowskiego, zatytułowanej „Żołnierze Wyklęci – antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r.”, zorganizowanej przez Ligę Republikańską na Uniwersytecie Warszawskim. Odnośnie do nazywania bohaterów pojawiają się również określenia „żołnierze drugiej konspiracji” lub „Żołnierze Niezłomni”. To nasze określenia, ale różnie o nich mówiono, różnie traktowano ich bliskich. Ale dziś po raz kolejny trzeba przypomnieć słowa „Łupaszki”: „[...] Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. [...] My chcemy, by Polska była rządzona przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały Naród, a ludzi takich mamy, którzy i słowa głośno nie mogą powiedzieć, bo UB wraz z kliką oficerów sowieckich czuwa. Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich, mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i sprawiedliwości”.

Read more...

MOTYWACJA DO ŚWIĘTOŚCI

Published in glos_najnowszy_front

„Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność” – to słowa św. Matki Teresy z Kalkuty. Mądrość zawarta w cytacie powinna nas zobligować do zastanowienia się nad naszym codziennym gadaniem, że coś nie działa, nie jest naprawione. W większości spraw i usterek życiowych brakuje nam chęci, aby cokolwiek zmienić na lepsze. Czekamy, aż albo samo się naprawi, albo znajdzie się wolontariusz i pomoże w odzyskaniu danej sprawności, a jeszcze bardziej dzięki nowemu spojrzeniu nawet na błahe sprawy spowoduje wiele dobra i radości. Lepiej więc popatrzeć na swoje otoczenie i zmotywować się do „zapalenia świecy”, niż siedzieć w ciemności.
Zima nas nie rozpieszcza, a ferie w województwie mazowieckim trwają. Śledząc kolejne komunikaty pogodowe i ostrzeżenia, nasuwa się wniosek: nic się nie chce bądź – aby do lata. Aura za oknem nie napawa optymizmem, co również przeradza się na aktywność fizyczną i psychiczną. Brak motywacji do wykonywania czynności służbowych, skupienia na lekcjach – ferie w województwie podlaskim już się zakończyły – prowadzi do marazmu. Szukamy pomysłów, jak zmienić swoje nastawienie do otaczającej rzeczywistości i zdarzeń, jakie się pojawiają. Nie jest to proste i nie załatwi tego smaczna herbata, gorąca czekolada, dobra kawa z szarlotką na ciepło z lodami. Potrzeba motywacji, aby zmienić swoje postrzeganie świata i zaangażowanie w obowiązki pracownicze i szkolne. Odnośnie do tych pierwszych, to ważne są nie tylko podwyżki wynagrodzenia i stwierdzenia, żeby się cieszyć, że ma się pracę, lecz także ważna jest potrzeba ogólnej ludzkiej życzliwość ze strony pracodawcy. Zmotywowanie ucznia podczas lekcji nie należy do spraw prostych – to nie tylko postawienie oceny, ale dołożenie starań, aby motywowany podjął dalszą współpracę i szukał rozwoju w danej dziedzinie. Wielokrotnie pytam młodych, czy mają jakieś zainteresowania. Ich odpowiedzi są różne, ale przeważają te negatywne. Bo po co się starać. Jest jeszcze czas nad wyborem kierunku szkoły średniej czy studiów. Towarzyszy ogólnodostępne stwierdzenie: „Jakoś będzie!”. Będzie tak, jak sami na to zapracujemy, stworzymy atmosferę lub podejmiemy starania o to, by nasze wysiłki zostały dostrzeżone. Oczywiście trzeba to weryfikować, aby w zespole nie stać się jedyną siłą pociągową grupy bądź też nie wpaść w egoizm.
„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy” (Mt 7, 12); „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31). Przytoczone cytaty mogą stać się zasadami codziennego życia. Oczywiście można znaleźć ich więcej i do każdego dopisać wskazówki, które będą pomocne w ich wypełnianiu. Wydawać się może, że motywacja dotyczy tylko sfery życia materialnego. Lecz w sferze duchowej jest ona także potrzebna. Może nie jest to chwytliwe dziś, ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy chcę w przyszłości osiągnąć zbawienie i co mnie motywuje do tego, aby być dobrym?”.

Read more...
Subscribe to this RSS feed