NIE BĘDZIE ZAZDROSNA!

W naszej pobożności wiele miejsca i modlitwy poświęcamy Matce Jezusa Chrystusa. Powstają grupy modlitewne odmawiające różaniec, grupy męskie. Kilka lat temu w rozmowie ze śp. bp. Stanisławem Stefankiem podczas piątkowych spotkań na antenie Radia Nadzieja rozmawialiśmy o męskim „Oblężeniu Jasnej Góry”. Mój rozmówca mówił, że chwytliwe są dla mężczyzn nazwy związane z wojowaniem, rycerstwem. Fenomen grup skupujących mężczyzn wokół modlitwy różańcowej jest widoczny również w naszej diecezji. To jednak chciałbym zwrócić uwagę na św. Józefa Oblubieńca NMP. Jakże jest pomijany w modlitwach. Oczywiście mamy litanię do św. Józefa, jest wymieniany w II, III i IV modlitwie eucharystycznej, odmawiamy modlitwę po różańcu, ale mam odczucie, iż jest on zapomniany. Świadectwa osób, które zanoszą do Boga swoje oracje przez Głowę Najświętszej Rodziny, otrzymują bardzo wiele łask. Jest skutecznym patronem. Dlatego myślę, że warto zwracać się do niego, zwłaszcza teraz, gdy panuje lęk i obawa związana z wirusem: „Do Ciebie, św. Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę”. Jestem pewien, że Maryja nie obrazi się, ani nie będzie zazdrosna z tego powodu. Papież Leon XIII w encyklice Quamquam pluries napisał: „Aby bowiem Bóg tym prędzej wysłuchał modłów naszych i na prośby kilku orędowników Kościołowi swemu z tym rychlejszą i skuteczniejszą pospieszył pomocą, uważamy za rzecz bardzo pożyteczną, aby lud katolicki obok Przenajświętszej Dziewicy Maryi wzywał także coraz częściej i ze szczególną ufnością Jej najczystszego Oblubieńca, św. Józefa; nie bez powodu bowiem przyjąć możemy, że to samej Przenajświętszej Dziewicy miłe jest i przyjemne. Jeśli idzie o oddawanie czci św. Józefowi, o której teraz po raz pierwszy mówimy publicznie, to wiemy, że pobożny zmysł ludu nie tylko odnosi się do niej z miłością, lecz że coraz większe w niej robi postępy, ponieważ już w dawniejszych czasach rzymscy papieże starali się cześć tę z biegiem czasu podnieść i rozszerzyć”.
Papież Benedykt XVI w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański (19.12.2005 r.) mówił do zgromadzonych na placu św. Piotra, że Jan Paweł II „miał wielkie nabożeństwo do św. Józefa, pozostawił nam wspaniałe rozważania poświęcone mu w postaci adhortacji apostolskiej Redemptoris Custos, czyli Opiekun Zbawiciela”. Papież Polak napisał we wspomnianej encyklice: „Dziś także mamy wiele powodów, aby tak samo się modlić: „Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia... przybądź nam łaskawie z pomocą niebiańską w walce z mocami ciemności... a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus od niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i wszelkiej przeciwności”. Dziś też mamy nieustanne powody do tego, aby św. Józefowi polecać każdego człowieka”. Święty Józefie – módl się za nami!