MOTYWACJA DO ŚWIĘTOŚCI

„Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność” – to słowa św. Matki Teresy z Kalkuty. Mądrość zawarta w cytacie powinna nas zobligować do zastanowienia się nad naszym codziennym gadaniem, że coś nie działa, nie jest naprawione. W większości spraw i usterek życiowych brakuje nam chęci, aby cokolwiek zmienić na lepsze. Czekamy, aż albo samo się naprawi, albo znajdzie się wolontariusz i pomoże w odzyskaniu danej sprawności, a jeszcze bardziej dzięki nowemu spojrzeniu nawet na błahe sprawy spowoduje wiele dobra i radości. Lepiej więc popatrzeć na swoje otoczenie i zmotywować się do „zapalenia świecy”, niż siedzieć w ciemności.
Zima nas nie rozpieszcza, a ferie w województwie mazowieckim trwają. Śledząc kolejne komunikaty pogodowe i ostrzeżenia, nasuwa się wniosek: nic się nie chce bądź – aby do lata. Aura za oknem nie napawa optymizmem, co również przeradza się na aktywność fizyczną i psychiczną. Brak motywacji do wykonywania czynności służbowych, skupienia na lekcjach – ferie w województwie podlaskim już się zakończyły – prowadzi do marazmu. Szukamy pomysłów, jak zmienić swoje nastawienie do otaczającej rzeczywistości i zdarzeń, jakie się pojawiają. Nie jest to proste i nie załatwi tego smaczna herbata, gorąca czekolada, dobra kawa z szarlotką na ciepło z lodami. Potrzeba motywacji, aby zmienić swoje postrzeganie świata i zaangażowanie w obowiązki pracownicze i szkolne. Odnośnie do tych pierwszych, to ważne są nie tylko podwyżki wynagrodzenia i stwierdzenia, żeby się cieszyć, że ma się pracę, lecz także ważna jest potrzeba ogólnej ludzkiej życzliwość ze strony pracodawcy. Zmotywowanie ucznia podczas lekcji nie należy do spraw prostych – to nie tylko postawienie oceny, ale dołożenie starań, aby motywowany podjął dalszą współpracę i szukał rozwoju w danej dziedzinie. Wielokrotnie pytam młodych, czy mają jakieś zainteresowania. Ich odpowiedzi są różne, ale przeważają te negatywne. Bo po co się starać. Jest jeszcze czas nad wyborem kierunku szkoły średniej czy studiów. Towarzyszy ogólnodostępne stwierdzenie: „Jakoś będzie!”. Będzie tak, jak sami na to zapracujemy, stworzymy atmosferę lub podejmiemy starania o to, by nasze wysiłki zostały dostrzeżone. Oczywiście trzeba to weryfikować, aby w zespole nie stać się jedyną siłą pociągową grupy bądź też nie wpaść w egoizm.
„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy” (Mt 7, 12); „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31). Przytoczone cytaty mogą stać się zasadami codziennego życia. Oczywiście można znaleźć ich więcej i do każdego dopisać wskazówki, które będą pomocne w ich wypełnianiu. Wydawać się może, że motywacja dotyczy tylko sfery życia materialnego. Lecz w sferze duchowej jest ona także potrzebna. Może nie jest to chwytliwe dziś, ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy chcę w przyszłości osiągnąć zbawienie i co mnie motywuje do tego, aby być dobrym?”.