PODEJMIJ DECYZJĘ!

Wakacje sprzyjają podejmowaniu nowych wyzwań. Wiele osób zastanawia się nad podjęciem nowej pracy lub jej zmianą. Abiturienci, którzy odebrali wyniki matur, stają przed dylematem: studia dzienne czy zaoczne połączone z pracą? Gdzie zamieszkać? Do czego mam powołanie? Czy będzie zatrudnienie po skończonych studiach? Takie życiowe pytania o przyszłość były i będą. Ale odpowiedź na nie powinna przyjść bardzo szybko. Jeśli pojawi się zaangażowanie w naukę i chęć pracy, będzie łatwiej pod wieloma względami, nawet i finansowymi. Dlatego też może warto przytoczyć powiedzenie: „Dla chcącego nic trudnego” bądź znane z wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka: „Alleluja i do przodu” po to, aby nie tylko narzekać, ale pomóc sobie w przezwyciężeniu lenistwa. Więc wróćmy do podejmowania decyzji. Co jeszcze można zrobić w wakacje, aby nie zmarnować czasu, lecz zyskać na rozwoju duchowym, intelektualnym i fizycznym?
Wśród wakacyjnych inicjatyw, które pojawiają się w różnych miejscowościach, począwszy od półkolonii, przez rajdy rowerowe, pielgrzymki, a skończywszy na obozach, szukajmy miejsca dla siebie z zapytaniem, do czego mogę się przydać lub jak moje zaangażowanie może pomóc w realizacji planów danego przedsięwzięcia. Już nawet sama chęć pomocy, dobre słowo, obecność pozwolą na rozwój nowych znajomości bądź też dadzą nowe doświadczenie. Jeśli dzieją się rzeczy dobre, to warto w nie się angażować. Pojawiające się obawy, że sobie nie poradzę, będą przychodziły i zniechęcały. Na pierwszy plan niech wyjdzie chęć pokazania, że to dla dobra Kościoła, małej ojczyzny – to właśnie moje zaangażowanie przynosi uśmiech na twarzy drugiego człowieka. Trzeba skończyć z ciągłym czekaniem, że ktoś za nas wszystko zrobi, zorganizuje i będzie bił brawo. Zachęcam do wyjścia z takiego komfortowego oczekiwania i poszukania pomysłu na zaangażowanie na rzecz własnej społeczności, aby pojawił się rozwój fizyczny, duchowy i intelektualny.
W tym, co zostało wcześniej wypowiedziane, pomaga wolontariat, różne grupy formacyjne, których w Kościele jest wiele. Trwające przygotowania do pieszej pielgrzymki na Jasną Górę to także możliwość do podjęcia zrealizowania swoich zamierzeń odnośnie do działalności na rzecz Boga i drugiego człowieka. Liczba kilometrów do przejścia nie jest mała, lecz możliwa do pokonania. Jest jednak możliwość pomocy pątniczej rodzinie. Wystarczy niekiedy dopytać przewodnika pielgrzymki, nie tylko wspomnianej, ale i innych grup pątniczych z naszej diecezji. Nie ze względu na reklamę i zaszczyt, ale po to, by realizować przykazanie miłości. Niekiedy może brakować pomysłu, jak je w życiu codziennym spełnić. Pamiętajmy, że to każde wychodzenie naprzeciw drugiego człowieka. Podejmując się pomocy, nie działajmy w pojedynkę. Może zdarzyć się, że z grupą osób więcej dobra uda się stworzyć. Nie zapominajmy w naszych działaniach o modlitwie w intencji nie tylko inicjatyw, lecz także w intencji wszystkich, którzy będą się w nie angażowali.