SPRAWY WAŻNE I WAŻNIEJSZE

Najbliższe dni to dobra okazja do uczynienia rachunku sumienia z przebytego czasu liturgicznego, ale to niech każdy Czytelnik uczyni sam. Może dzięki temu uda się jeszcze coś zrobić w swoim życiu dla Boga i bliźniego. Wśród rozlicznych obowiązków będzie trzeba może rozrysować sobie tabelkę na sprawy ważne i ważniejsze. Stopniowanie ich powinno zależeć od tego, co chcę osiągnąć w Wielkim Tygodniu. Nie będzie to łatwe, ale skoro stawiamy sobie wymagania na czas nawrócenia, to możemy zintensyfikować nasze działania dla dobra wzrostu duchowego oraz rodzinnego. Wpisując w tabelkę to, co trzeba będzie zrealizować, wielokrotnie może dokona się przewartościowanie zadań. A to wszystko po to, aby nie były to dni przeżyte „wedle tradycji”, która trwa i nic poza nostalgią, może i marazmem, nie wnosi do życia religijnego. Dlatego proszę o spróbowanie nakreślenia wraz z rodzinami tego, co będzie dla nas pożyteczne w dobrym przeżyciu Wielkiego Tygodnia, który rozpoczynamy Niedzielą Palmową.
Uroczysty dzień wjazdu Jezusa do Jerozolimy, piękne kolorowe palmy, śpiew „Hosanna Królowi Dawidowemu”, by za moment usłyszeć „ukrzyżuj”. Nie skupiajmy się tylko i wyłącznie na konkursach palm, zaaranżowanych scenach teatralnych wjazdu aktora przebranego za Jezusa na osiołku. Nie spłycajmy tej niedzieli do folkloru. Znajdźmy Chrystusa. Wiele pojawi się symboli i słów, którymi się posługujemy w rozmowach. Często przywołując srebrniki i „umywanie rąk”, chodzenie „od Annasza do Kajfasza”, zapominamy o sytuacji, w jakiej zostały zapisane. Wsłuchując się w ewangeliczne opisy Męki Chrystusa, podejmując ich rozważanie, odnajdźmy siebie wśród wymienionych tam postaci. Celem tej zachęty jest to, aby zobaczyć, w którym miejscu wydarzeń zbawczych, dokonanych przez Jezusa, jestem. To jest bardzo ważna sprawa, nad którą trzeba się zastanowić. Myślę, że dzięki temu będzie można bardziej przeżyć i Triduum Paschalne…
„I co potem?” – to pytanie postawione w ubiegłym tygodniu przez Beatę Borkowską w artykule odnoszącym się do Światowych Dni Młodzieży Diecezji Łomżyńskiej, które odbywają się w Ostrowi Mazowieckiej. Odpowiadając na to pytanie dziś, znając swoje miejsce w Kościele i odnosząc się do święta młodych, a czerpiąc z wzoru Maryi, zobowiązani jesteśmy do dania świadectwa wiary. To nie tylko obecność na nabożeństwach Triduum Paschalnego, to postawa życiowa, dzięki której wielu „stojących z daleka” zbliży się do krzyża i powie, że „ten prawdziwie był królem”. „ŚDM to miejsce, w którym młodzi ludzie mogą znaleźć siebie – swój sposób modlitwy, uwielbienia. To też miejsce, w którym mogą oddać Bogu swoje emocje – być może zranione, być może oddane dotąd grzechowi, złu. Tu mogą także oczyścić swoje serce w sakramencie pokuty i pojednania, bo grzechowy bałagan jest przeszkodą w modlitwie sercem. To miejsce, w którym można otrzymać nowe serce, nowy słuch i wzrok” – pisała Beata Borkowska, ale takim ważnym czasem jest także Wielki Tydzień.