WYJŚĆ NA PUSTYNIĘ…

Podobnie i my, tak jak Izraelici, powinniśmy dać się wyprowadzić na pustynię. Powinniśmy pobyć trochę w samotności. Powinniśmy odciąć się od pokus świata, które zewsząd nas atakują głośnym krzykiem, sprawiając, że ciągle czujemy się zestresowani i nie możemy poradzić sobie z emocjami. Już nie potrafimy po prostu się zatrzymać, zahamować. Może czasem ktoś z nas na chwilę się zatrzyma ze względu na chorobę, wypadek lub tragedię kogoś bliskiego, ale w krótkim czasie przyspiesza na nowo. Coraz ciężej przychodzi człowiekowi po prostu przystanąć i stojąc w miejscu, zadać sobie tylko jedno pytanie: „Dokąd to wszystko mnie prowadzi?”