PUSTYNIA

Rozpoczęliśmy post i duchowe zmagania, aby przygotować się na najważniejsze święta Kościoła. Jednak nim poruszę temat pustyni, odniosę się do spraw związanych z przyznawaniem się ludzi do swojej wiary. Podczas trwających różnych imprez sportowych od szczebla regionalnego do światowego uczestnicy odważnie przyznają się do wyznawanej wiary. Podczas wywiadów mówią o obecności Boga w ich sportowym a także rodzinnym życiu. Nie wszystkim się to podoba. Padają słowa, że nie powinni się afiszować ze znakiem krzyża, bo to obraża uczucia… Nasze uczucia religijne też są obrażane, począwszy od sztuk teatralnych, przez wypowiedzi polityków, a skończywszy na profanacji, np. Kalwarii Panewnickiej. Przykład przywiązania do Boga i wiary Ojców nie może być wyśmiewany, poniżany i dewaluowany! Musimy odnośnie do takich zachowań powiedzieć wyraźnie: non possumus!!!
Czas Wielkiego Postu może być dobrą okazją do ponownego zapoznania się z zasadami wiary, a przez to do mężnego jej wyznawania i przyznawania się, że jestem w pełni wierzący i praktykujący. Oby te słowa nie były sloganem, ale dobrym przykładem dla atakujących Kościół. W obecnym numerze publikujemy „Manifest wiary” kard. Gerharda Ludwiga Müllera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Na łamach „Głosu Katolickiego” był artykuł poświęcony manifestowi, ale uznaliśmy, że cały tekst może być też dobrą lekturą dla naszych czytelników na czas pokuty i nawrócenia, przez przypomnienie podstaw katechizmowych. A to po to, żeby przez praktyki wielkopostne nabrać odwagi do rozmawiania o wierze, Bogu i jeśli zrodzą się nurtujące pytania, to szukajmy odpowiedzi. Nie pozostawajmy na etapie szkolnej katechezy. Chciejmy więcej wierzyć, modlić się i pomagajmy w głoszeniu Ewangelii.
Wróćmy do pustyni, gdyż taki tytuł nosi słowo wstępne. Bardzo łatwo jest ją scharakteryzować: dużo piasku, w dzień gorąco, w nocy zimno, bardzo rzadko pada deszcz albo wcale, brakuje wody, chociaż można znaleźć oazę – jest niebezpieczna. Ale w trwającym Wielkim Poście Katarzyna Mackiewicz nie zabierze nas na pustynne safari, abyśmy przeżyli przygodę życia. Nie organizujemy też wyjazdu na Pustynię Błędowską, czy też, aby odczuć dużą ilości pisaku, na nadmorskie wydmy. Zamysł redakcji jest inny. Każdy z nas doświadczył w różny sposób duchowej pustyni, gdzie dokonywała się walka o to, co dalej czynić, jaką obrać drogę, czy warto wracać. Prorok Ozeasz zapisał, że jest to miejsce, gdzie Bóg mówi do serca człowieka (por. Oz 2, 16). Tak jak pustynia pełna jest niebezpieczeństw, tak również nasze życie duchowe jest narażane nieustannie na ataki złego ducha i poddawane próbie. Znajdźmy w tym Wielkim Poście pustynię dla siebie: własny pokój, kościół, cmentarz. Niech będzie to miejsce, gdzie pomyślimy o nawróceniu. Nie będzie łatwo. Pojawi się nasza ludzka kalkulacja. Dlatego podejmijmy wyzwania wielkopostne i dążmy do spotkania z Chrystusem, który przecież doświadczył pustyni. Odwagi i wiary na Wielki Post!