WAŻNE

Nie dostrzegłem dnia, aby w różnych mediach nie pojawiły się informacje i wypowiedzi publicystów dotyczące nowelizacji ustawy o IPN. I w pewnym sensie można powiedzieć: ileż można o tym samym rozmawiać. Dyskusja przybrała charakter międzynarodowy. Z lewej i prawej strony dało się słyszeć głosy, aby została podpisana lub takie, które były i są przeciwne, że nie należy tego ruszać – było dobrze, to po co to zmieniać. Tylko czemu nie podnosiło się larum, gdy mówiono i pisano o „polskich obozach”. Mnóstwo w ostatnim czasie padło słów, które wielu osobom rozjaśniły brak wiedzy i może ich wiadomości na temat historii zostały ubogacone prawdą oraz tym, że nie wolno kłamać, że Polacy odpowiadają za Holokaust, a obecnie chcą zmienić historię i siebie wybielić. Ustawa uchwalona przez parlament została podpisana przez Andrzeja Dudę i w trybie następczym skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. Trzeba zwrócić uwagę na to, co prezydent mówił, nim potwierdził, że złoży podpis: „Myślę, że jest to takie rozwiązanie, które z jednej strony zabezpiecza polskie interesy – powtarzam jeszcze raz: naszej godności, prawdy historycznej, tego, abyśmy byli w sposób sprawiedliwy oceniani na świecie i aby nas nie pomawiano jako państwa i jako narodu. Ale z drugiej strony – także uwzględniająca wrażliwość osób, dla których kwestia pamięci historycznej, pamięci o Holokauście jest niezwykle ważna, a przede wszystkim tych, którzy ocaleli i powinni światu, póki mogą, mówić o tym, jak pamiętają tamte czasy i co przeżyli”. Wiele słów odnosiło się i do rodziny Ulmów ze wsi Markowa. Rodziny, która w biedzie wojny chroniła przez dwa lata ośmioro Żydów. 

Dlatego też w obecnym numerze pojawia się kwestia rodziny, ponieważ w roku stulecia odzyskania niepodległości z inicjatywy prezydenta RP toczy się debata o ustawie zasadniczej. 3 maja 2017 r. Andrzej Duda zapowiedział referendum konsultacyjne w sprawie zmian w konstytucji: „Czas na poważną debatę konstytucyjną. Z udziałem dojrzałego polskiego społeczeństwa, nie tylko z udziałem elit i polityków. Moi rodacy mają prawo się wypowiedzieć, czy konstytucja obowiązująca od 20 lat ich zadowala”. Taka debata odbyła się 5 lutego w pałacu prezydenckim w Warszawie, o czym pisze Katarzyna Mackiewicz. Myślę, że ważne jest to, aby przypomnieć, bo niekiedy media próbują wypaczyć, czym jest rodzina i z jakich osób się składa, Katechizm Kościoła katolickiego: „Rodzina jest «podstawową komórką życia społecznego». Jest naturalną społecznością, w której mężczyzna i kobieta są wezwani do daru z siebie w miłości i do przekazywania życia. Autorytet, stałość i życie w związkach rodzinnych stanowią podstawy wolności, bezpieczeństwa i braterstwa w społeczeństwie. Rodzina jest wspólnotą, w której od dzieciństwa można nauczyć się wartości moralnych, zacząć czcić Boga i dobrze używać wolności. Życie rodzinne jest wprowadzeniem do życia społecznego (KKK 2207)”. Rodzina i historia są ważne, rozmawiajmy!